Od 24 lat jestem osobą na drodze rozwoju, drodze trzeźwości.

Początki były trudne: leczenie zamknięte w Stanominie, potem systematyczna praca w terapii uzależnień z pomocą terapeutów i praca w grupach samopomocowych AA. Najpierw buntowałam się i cierpiałam. Potem coraz bardziej jasno widziałam korzyści jakie daje życie bez picia. Życie w zgodzie ze sobą. Zaangażowałam się w ruch samopomocowy i wielokrotnie byłam animatorem spotkań grupowych i sponsorem osób zaczynających drogę trzeźwości.

Przeszłam nie tylko leczenie uzależnień ale też osobistą, a potem grupową psychoterapię.

Dziś rozumiem  bardziej siebie i innych. Dalej chcę pomagać i to nie tylko w rzucaniu nałogu, chętnie podzielę się doświadczeniem wychodzenia z nerwicy, wesprę Cię radą, zmotywuję do życia. Trzeźwego życia bez nałogów w zgodzie ze sobą , ze światem, z Bogiem.